Loading Map...

West Coast Tour "Perth - Exmouth"

Written on: Monday November 2nd, 2009

A journal entry from: BIGtrip

Schweinegrippe? Nein, noch immer nicht :o)

Zur Erkundung der einsamen Westkueste schliessen wir uns einer 5 taegigen gefuehrten Tour  nach Exmouth an (1'300 Kilometer noerdlich von Perth). Von Exmouth bis Darwin verbleiben immer noch 2'700 Kilometer. Zeit- und budgetbdingt ist die Erkundung dieses Streckenabschnitts jedoch nicht Teil unserer diesjaehrigen Reise. Die Gegend bis Exmouth besteht aus Farmland und Wueste. So sehen wir viele Kaenguruhs, Kuehe, Ziegen und Schafe entlang und auf der Strasse. Unser Tourbus musste daher mehrmals abrupt abbremsen - zum Glueck unfallfrei. Nebst Kaenguruhs liegen auch mal eine tote Kuh bzw. ueberfahrene Ziegen am Strassenrand, wo sie von grossen Echsen, Adlern und Raben als Gourmetmenue verspeist werden.

In diesem riesigen Teil Australiens hat es jedoch auch schoene Schluchten zum Wandern, abgelegene Traumstraende und einen grossen Artenreichtum im Meer. Nach der Tour verbringen wir noch zwei Tage am Strand von Coral Bay (Korallenbucht), sozusagen Ferien in den Ferien.

______________________________________________

Swinska grypa? Jeszcze jej nie zlapalismy :o)

Po powrocie z poludnia postanawiamy ruszyc do Exmouth, na polnoc zachodniego wybrzeza Australii. Najtansza (i najwygodniejsza) opcja okazuje sie pieciodniowa zorganizowana wycieczka z grupa 7 turystow. Do przejechania mamy (a wlasciwie nasz przewodnik) okolo 2'600 kilometrow w obie strony i, jak zobaczycie na mapie, to tylko niewielka czesc wybrzeza. Aby dostac sie dalej do Darwin (gdzie zaczelismy nasza podroz przez Australie), trzeba pokonac dodatkowe 2'700 kilometrow.

Za oknem widok jest zazwyczaj dosc monotonny: pustynia, busz, gospodarstwa rolne. Od czasu do czasu urozmaica nasza podroz stado krow lub koz stojace na srodku drogi, kangury przeskakujace austostrade tu przed naszym nosem lub jaszczurki wygrzewajace sie na asfalcie. Kilkakrotnie musimy ostro hamowac, na szczescie zaden zwierzak nie ucierpial. Po drodze jest tylko kilka wsi badz tzw. roadhouse, oddalonych od siebie o kilkaset kilometrow. Mozna tam zatankowac, zjesc cos cieplego (na przyklad meat pie) i kupic wode na dalsza podroz.

Trudy podrozy wynagradzaja nam niesamowite widoki, piekne wawozy wrecz idealne do wedrowki, piekne wyludniale plaze i niezliczone zwierzeta morskie, zeby tylko wymienic korale, rekiny, manty, plaszczki, delfiny i wiele gatunkow ryb. Aby blizej im sie przyjrzec postanawiamy zostac na 2 dni w Coral Bay, gdzie wylegujemy godzinami na plazy i spacerujemy wzdluz brzegu obserwujac rekiny pare metrow od nas :o)