Loading Map...

Eungella - Rockhampton - Bundaberg

Written on: Saturday September 26th, 2009

A journal entry from: BIGtrip

Die Strecke zwischen Airlie Beach und Bundaberg betraegt rund 900 Kilometer. Unterwegs sind die Strassen entweder mit trockenem Buschland, Weideland oder mit Zuckerrohrfeldern gesaeumt. Ab und zu fahren wir an noch qualmenden Buschfeuern vorbei oder wir passieren mit Zuckerrohr beladene Zuege.

Doch auch hier gibts einige verborgene Naturschoenheiten zu entdecken. Bei einer Wanderung in der Finch Hatton Gorge treffen wir auf mehrere grosse Eidechsen/Warrane - wir bevorzugen die stolzen Tiere jeweils mit Sicherheitsabstand zu betrachten. Auch Kookaburras, Australiens Nationalvogel sind da anzutreffen. In der Naehe - beim Broken River - treffen wir nach einiger Wartezeit auf die seltenen, nur in Australien vorkommenden Schnabeltiere, deren Schnabel aussieht wie derjenige von Donald Duck. Speziell an diesen Tieren ist zudem, dass es sich dabei um eierlegende Saeugetiere handelt, d.h. sie legen Eier und saeugen danach die Jungen.

In der Gegend von Rockhampton leben nebst rund 66'000 Menschen rund zwei Milionen Kuehe. Warscheinlich leben in dieser Gegend nicht allzu viele Vegetarier! Um zu grillieren, sind an Aussichtspunkten oder oeffentlichen Parks (in ganz Australien) mit Gas betriebene, gratis nutzbare BBQ vorhanden. Diese Dienstleistung faende sicher auch in Europa viele Anhaenger.

In Bundaberg besichtigen wir die lokale Rumbrennerei und degustieren dann auch noch fleissig. Sylwia findet v.a. Gefallen an der grossen Rumflasche...

___________________________________________________________ 

Kolejnym etapem naszej podrozy jest park narodowy Eungella slynny z wystepowania dziobaka, rzadko spotykanego, niezwyklego i bardzo plochliwego zwierzecia. My mamy szczescie spotkac go nad Broken River, niestety juz w wieczornym swietle wiec nie mamy zadnych dobrych zdjec. W rzece plawi sie tez wiele zolwi wodnych. W wawozie Finch Hatton spotykamy za to wiele waranow, od malych do naprawde duzych, okolo 1.5 metra. Nie zblizamy sie do nich, poniewaz lubia wspinac sie nie tylko po drzewach, ale i po ludziach.

W drodze na poludnie zatrzymujemy sie w miescie Bundaberg, zwanym tu Bundy, aby dowiedziec sie wiecej o slynnym w calej Australii rumie. Nie omieszkalismy tez go sprobowac, smakuje calkiem niezle.

Ten region slynie nie tylko z wyrobu rumu ale i z produkcji cukru z trzciny cukrowej, ktora rosnie tu wszedzie i opiera sie nawet pozarom, ktore w tej chwili zagrazaja co raz wiekszym obszarom buszu.

Pokonujac kolejne setki kilometrow tego ogromnego kraju widzimy tyle niezagospodarowanej przestrzeni, ze az trudno nam Europejczykom uwierzyc. Powierzchnia calej Europy zmiescilaby sie w Australii bez trudu. Co robia z nia Australijczycy? Hoduja bydlo. W regionie Rockhampton (czyli Rocky) hodowcy doliczyli sie 2 milionow sztuk bydla, mieszkancow jest tylko 66 tysiecy... Jak sie nietrudno domyslic niewielu tu wegetarian. Bardzo spodobal nam sie Australijski wynalazek, grill gazowy dostepny w kazdym parku, na kazdym kempingu, glownie za darmo. Korzystamy z niego z checia i grillujemy do woli. Oprocz tego mozna tu kupic oczywiscie ryby i inne owoce morza.