Loading Map...

Cape Tribulation - Great Barrier Reef - Townsville

Written on: Monday September 21st, 2009

A journal entry from: BIGtrip

Mit dem Auto unterwegs zu sein, heisst campieren und nach Moeglichkeit auch die mitgebrachte Haengematte aufzuhaengen.

Von Cairns fahren wir zum 150 km noerdlich gelegenen Cape Tribulation. Um noch weiter nach Norden zu kommen, wird ein 4WD Auto benoetigt, also war fuer uns da Endstation. Regenwald und Kueste treffen an diesem Ort direkt aufeinander. Vor Ort werden auch gefuehrte Nachtwanderungen angeboten, d.h. nachts nicht alleine durch den Regenwald zu spazieren? und das fuer 45 Dollar pro Person. Da uns dies zu teuer erscheint, machen wir doch den Nachtspaziergang auf irgendeinem Brettersteg gleich selbst, allerdings nur bis wir schon nach wenigen hundert Metern eine Schlange antreffen, dann gehts im Gallop zurueck!!

Weiter suedlich in der Granite Gorge bei Mareeba treffen wir auf wilde jedoch zahme Kaenguruhs. Auch nachts haben wir bereits zweimal Besuch von Kaenguruhs erhalten.

Wir sind nun bereits 900 km gefahren und entspannen uns zurzeit in Townsville (21.9.09), auf dem Weg nach Sydney liegen noch mindestens 2500 km vor uns?

Update vom 2.10.09: Townsville liegt im Schatten des Castle Hill, von wo aus man eine schoene Aussicht auf die Stadt hat. Im Hafen der Stadt liegt viel Geld vor Anker, schoene Yachten aber auch allerlei andere Boote wie Fischkutter oder auch Militaerschiffe. 8 Kilometer vor der Kueste befindet sich Magnetic Island. Die halbe Insel steht unter Naturschutz und ist Heimat fuer viele Kaenguruhs und Koalas. Auf einer Wanderung haben wir dann auch einige Koalas entdecken koennen. Die andere Inselhaelfte besteht v.a. aus schoenen Buchten und Straenden.

 

_____________________________________________________________________________________________________________________________

 

Niedawno odebralismy nasz samochod co oznacza, ze od tej pory bedziemy spac pod namiotem. Czasem rozwiesimy tez byc moze nasz hamak :o)

Pierwszym celem naszej zmotoryzowanej wyprawy jest Cape Tribulation polozony ok 150 kilometrow na polnoc od Cairns. Piekne miejsce, w ktorym cudowne plaze napotykaja na las tropikalny. Spacerujemy sobie wzdluz plazy do woli, spokoj i cisza, niewielu turystow. W lokalnej ofercie sa tez nocne spacery po lesie z niemal gwarancja spotkania niektorych jego mieszkancow. Tyle, ze 45 dolarow wydaje nam sie za duzo a tyle lasu wkolo :o) W koncu decydujemy sie na samodzielna wyprawe w ciemnosci, po drewnianym podescie. Nie mija wiele czasu, az w swietle latarki blyszcz oczy weza, zdjecie zamieszczamy na stronie. I tu konczy sie nasza wedrowka ale warto bylo. A ja powoli zaprzyjazniam sie z gadami, jest ich tu tyle, ze nie ma innego wyjscia :o) A do tego sa to naprawde fascynujace zwierzeta.

Jadac dalej na poludnie spotykamy po raz pierwszy kangury a raczej male kangurki skalne. Przesliczne zwierzaki, szczegolnie mamy z mlodymi w torbach. Wprawdzie sa dzikie ale chetnie jedza z reki, z czego chetnie korzystamy, aby sie im przyjrzec.

W tej chwili jestesmy w Townsville (21.09.2009), przejechalismy juz 900 kilometrow, 2'500 kilometerow jeszcze przed nami?

Kontynuacja (02.10.2009):  Po przyjezdzie do Townsville rozbilismy nasz namiot i wyruszylismy na krotka wycieczke po miescie. Townsville to wlasciwie glownie port, plaze, Castle Hill z ktorego rozposciera sie piekny widok na miasto i, przede wszystkim, Magnetic Island. Wyspa ta jest polozona tylko 8 kilometrow od Townsville, dotarlismy na nia promem. Polowe wyspy zajmuje park ochrony przyrody, glownie ze wgledu na kangury i koala. Mielismy okazje spotkac te drugie podczas wedrowki po wyspie, sliczne slodkie misie i niesamowite spiochy. Nie jest trudno zrobic im zdjecie bo tylko sie przeciagaja podczas drzemki :o) Pozostala czesc Magnetic Island to zatoki, plaze, restaracje i male hoteliki.