Loading Map...

Rio de Janeiro & Carnaval

Written on: Thursday February 18th, 2010

A journal entry from: BIGtrip

Schon nach kurzer Zeit in Rio realisiert man wie wunderschoen die Stadt gelegen ist. Sie wird von langen Straenden umgeben, viele Inseln und tiefgruene Huegel schaffen einen super Kontrast zum staedtischen Betongrau. Einige der lokalen Sehenswuerdigkeiten sind wohl weltweit bekannt: Die hoch ueber Rio wachende Cristo-Statue, der Zuckerhut sowie die Straende Ipanema und Copacabana... Wir haben das Glueck, diese Orte bei schoenem Wetter und ueber 30 Grad besuchen zu koennen.

Leider hat Rio auch ein weniger schoenes Gesicht. Armut ist in der ganzen Stadt ersichtlich. So sieht man viele Kinder und auch Erwachsene beim Sammeln von Alubuechsen, um diese in riesigen Saecken gegen ein wenig Bargeld eintauschen zu koennen. Obdachlose Menschen schlafen auf den Trottoirs und ganze Armenbezirke (Favelas) ziehen sich quer durch die Stadt. In den Favelas sind Diebstahl, Drogen und auch bewaffnete Raubueberfaelle an der Tagesordnung. Gluecklicherweise konnten wir diese Risiken gut umgehen. Nur einmal verirren sich die Finger eines kleinen Jungen in Sylwias Hosentasche. Da unsere Hosentaschen jedoch absichtlich stets leer sind, gabs dort nichts zu finden.

Zurueck zum Positiven... mit rund 700´000 anderen Touristen sind wir in Rio, um den Carnaval zu geniessen. So gibt es verschiedene Musikgruppen, die durch die Strassen ziehen und von tausenden tanzenden und singenden Menschen aller Alterklassen durch die Quartiere begleitet werden (fast wie "Gaessle").

Das fuer uns speziellste des Rio Carnavals ist die Parade der Sambaschulen durch das Sambodrome. Das Sambodrome ist ein in sich geschlossenes Stadion in der Form einer Zielgerade an einem Formel 1 Rennen mit Seitentribuenen fuer 70´000 Zuschauer. Die Parade dauert von 9 Uhr abends bis 6 Uhr morgens. Stimmung und Laermpegel sind gewaltig, das Stadion bebt. Jede Sambaschule besteht aus mehreren tausend Taenzern und Musikern in aufwendigen farbenfrohen Kostuemen - einige TaenzerInnen sind auch nur leicht bekleidet ;o) Grosse mehrstoeckige Gefaehrte bieten Platformen fuer die Taenzer und repraesentieren auch das Motto der jeweiligen Sambaschule. Bei der Komplexitaet dieser Gefaehrte scheinen keine Grenzen vorhanden zu sein. All dieser Aufwand ist jedoch nicht nur Spass, sondern auch ein Streben nach Prestige und Preisgeld. Nur die zwoelf besten Sambaschulen Rios duerfen an der an zwei Tagen stattfindenden Parade durch das Sambodrome teilnehmen. 

Die naechsten vier Wochen sind wir mit Truck und Boot Richtung Amazonas unterwegs und haben dabei wohl nur sehr eingeschraenkten Internetzugriff. Wir melden uns wieder bei der naechsten Gelegenheit, bis bald...

_______________________________________________

Juz po krotkim pobycie w Rio przekonujemy sie, w jak pieknym zakatku ziemi polozone jest to miasto. Krajobraz Rio jest fantastyczna kompozycja wielu pagorkow o charakterystycznym stozkowym ksztalcie, slynnych piaszczystych plaz, zielonych parkow i wysepek rozsianych tuz przy brzegu. 

Wystarczy wymienic tylko kilka atrakcji znanych chyba na calym swiecie: figura Jezusa z rozpostartymi ramionami, "Glowa Cukru", plaze Copacabana i Ipanema... Mamy szczescie podziwiac te wszystkie cuda przy slonecznej pogodzie i ponad 30 stopniach ciepla.

Niestety Rio ma tez druga, mniej zachwycajaca strone. Bieda widoczna jest tu wszedzie, poczawszy od plaz, na ktorych roi sie od zbieraczy puszek, poprzez bezdomych spiacych na chodnikach, az po cale dzielnice biedy zwane "favelas", w ktorych kradzieze, narkotyki i napady sa bardzo rozpowszechnione. Nam udaje sie uniknac wszelkich niebezpieczenstw tego miasta. Tylko raz pewien nastoletni zlodziej probuje sprawdzic zawartosc mojej kieszeni. Nic nie znajduje.

Ale wracajac do poczatku. Podobnie jak 700 tysiecy turystow z calego swiata jestesmy w Rio, aby wziac udzial w slynnym karnawale, ktory rozgrzewa cale miasto do czerwonosci. Tlumy wylegaja na ulice, aby razem bawic sie w rytmie samby. Tancza wszyscy, i dorosli, i dzieci. Alkohol leje sie strumieniami, zabawie nie ma konca...

Nas zachwycila przede wszystkim parada szkol samba, ktora odbywa sie corocznie w slynnym Sambodromie. Przypomina on nam tor Formuly 1 (tylko prosty) z trybunami dla 70´000 widzow po obu stronach. Parada ropoczyna sie o 9 wieczorem i trwa do 6 rano. Trudno opisac to cale widowisko; muzyka rozbrzmiewa przez cala noc, stadion drzy w posadach. Kazda szkola sklada sie z kilku tysiecy tancerzy i muzykow przebranych w niesamowite kolorowe kostiumy. Niektore tancerki nie maja na sobie zbyt wiele :o) Dodatkowym punktem programu sa wielkie wielopoziomowe pojazdy-platformy przedstawiajace wybrany przez szkole temat, na ktorych tancza ci najlepsi. Pomyslowosc i przepych nie znaja tu granic, co rozspiewana publicznosc wynagradza gromikimi brawami. Ale to wszystko odbywa sie nie tylko dla zabawy. Tylko dwanascie najlepszych szkol samba moze wziac udzial w dwudniowej paradzie i rywalizowac o miano najlepszej. A to oznacza ogromny prestiz jak rowniez pieniadze. I pomyslec, ze cale karnawalowe szalenstwo trwa tylko 4 dni w roku... 

W ciagu nastepnych czterech tygodni "przepadniemy" w dzungli amazonskiej, co oznacza, ze nasz dostep do internetu bedzie prawdopodobnie mocno ograniczony. Oczywscie odezwiemy sie przy najblizszej mozliwej okazji, do napisania!